Zawsze bawiła mnie powaga ludzi pracujących przy relacjonowani wiadomości. Kto zapoczątkował ten poważny styl wypowiadania się? Czy zwróciłeś uwagę na sztuczność wypowiadania słów? Jest zrozumiałe, że przy mówieniu o przykrych sprawach nie należy uśmiechać się radośnie do kamery, ale przy innych informacjach mógłby istnieć pewien dystans do ich treści. Szczególnie zabawne są przejęzyczenia. Zakłopotanie, jakie dopada prezenterów jest tak ogromne, że można tylko sobie wyobrazić, jak głupio muszą się z tym czuć. Gdyby ci ludzie podchodzili do swojej pracy luźniej, dopiero wtedy możliwe byłoby skoncentrowanie się na rzeczach, o których mówią, a nie wyczekiwanie na ich pomyłki. I nie byłoby wtedy tak wielu filmów w internecie, przedstawiających „zabawne wpadki prezenterów”. Byłoby to rzeczą całkowicie normalną- to naturalne, że można źle wymówić słowo. Tymczasem każdy prezenter, każdy dziennikarz, mówi w ten sam wyuczony na siłę sposób.